Link 11.11.2006 :: 14:19 Komentuj (6)
w poniedziałek z radości, że teraz już razem mieszkać w akademiku bedziemy pojechaliśmy do kauflandu,
zrobiliśmy klimat-zgaszone światło, świeczki, wódka, Dawidek, Mareczek i ja :D i były też historie




potem był koncert, była paprika korps czyli bawiliśmy się i piliśmy za darmo :D i ten potem mnie noga bolała bardzo






w ramach rozrywki akademikowej, Dawid wyjął miecz samurajski-wyładowywaliśmy złą energię, która gromadzi się w nas po poranych lektoratach. Zniszczyliśmy szafę, łóżko, krzesła, wiemy też, że nie da się w powietrzu przeciąć puszki (latającej puszki).






być prawdziwym gangsterem nie jest łatwo, pistolety, rany postrzałowe, czarny rap.. my znamy wielkiego Lil'Mountain widzimy go każdego dnia